PATRON PARAFII





Bł. Bogumił Urodził się w 1116 r. w Koźminie, położonym między Kołem a Dobrowem. Pochodził z rodu Różyców herbu Poraj. Jego ojcem był kasztelan gnieźnieński Boguchwał, a matką Katarzyna z Gryfów. Był on spokrewniony ze św. Wojciechem, arcybiskupem gnieźnieńskim.

Bogumił wybrał się w podróż do Uniejowa, by złożyć wizytę swojemu wujowi, abp. Janisławowi. Bogumił poprosił wuja o pozwolenie na budowę kościoła w Dobrowie i utworzenie parafii. Po otrzymaniu zgody szybko przystąpił do realizacji zaplanowanej budowy, która w zadziwiająco szybkim tempie została ukończona. Podczas uroczystości Trójcy Świętej abp Janisław w asyście duchowieństwa i licznie zgromadzonych wiernych dokonał konsekracji świątyni. Arcybiskup dostrzegł wielką gorliwość, jaka malowała się na twarzy Bogumiła, docenił też jego mądrość, wiedzę oraz niezwykłą miłość do Boga i człowieka. Z tych względów zaprosił siostrzeńca do Uniejowa na dwór arcybiskupi. Tam Bogumił odczytał swoje powołanie do kapłaństwa i zaczął przygotowywać się do stanu duchownego. Częsta spowiedź i komunia święta utwierdzały go w przekonaniu, że dokonał właściwego wyboru.W 1160 r. w Gnieźnie przyjął święcenia kapłańskie udzielone przez abp. Janisława.Był ojcem ubogich, obrońcą wdów, opiekunem sierot. Gdy zabrakło żywności, rozmnażał ryby i karmił nimi wygłodzonych wieśniaków. Wieść o dokonanych cudach szybko dotarła do abp. Janisława, który powołał Bogumiła do Gniezna na dziekana metropolitalnego. Ten przyjął nominację, ale nie zrezygnował z probostwa w Dobrowie.

Jednak po trzech latach posługi duszpasterskiej i probostwa w Dobrowie, chcąc pogłębić swoje życie duchowe, wstąpił do zakonu benedyktynów w Mogilnie. Po dwuletnim pobycie w klasztorze zajął stanowisko zmarłego opata. Szybko dał się poznać jako mądry rządca, cieszący się wielkim autorytetem duchowym, stanowiący wzór godny naśladowania. Nic dziwnego, że w klasztorze nastąpiło duchowe odrodzenie zasiane przez Bogumiła, którego post i umartwienie przybliżały do Jezusa Chrystusa. Stabilny tryb życia zakonnego przerwała w 1167 r. niespodziewana śmierć abp. Janisława. Do głębi wzruszyła ona serce Bogumiła, który stracił w nim duchowego opiekuna. To przeżycie wyraził w przemówieniu wygłoszonym w dniu pogrzebu.

Kapituła gnieźnieńska, doceniając świątobliwość ks. Bogumiła, wybrała go na arcybiskupa gnieźnieńskiego. Ta nominacja zaskoczyła nominata, który gotów był nawet jej nie przyjąć. Jednak złożona przysięga posłuszeństwa szybko zniweczyła przelotne myśli, a papież Aleksander III wybór ten zatwierdził. Obowiązki arcypasterza Bogumił wypełniał z wielką sumiennością i surowością i takiej postawy wymagał od proboszczów. Przy tym nie zapomniał o ubogich, nieszczęśliwych, chorych, o młodzieży i szkołach.

Po serdecznym pożegnaniu Bogumił udał się na Węgry, gdzie od tamtejszych kamedułów nauczył się zasad życia pustelniczego. Potem powrócił do dobrowskiej puszczy. Tam w ustronnym miejscu, pośród dębów, nad brzegiem rzeki Warty zbudował z pomocą cieśli szałas ozdobiony krzyżem i obrazem Jezusa Chrystusa, z którym się nie rozstawał, gdyż przenikał jego całe życie. Dni upływały mu na gorliwej modlitwie i kontemplacji. Nie utracił kontaktu z ludźmi, których nadal nawracał i przekonywał, że do wieczności trzeba się przygotowywać podczas całej życiowej drogi wytyczonej przez Jezusa Chrystusa .Wyczerpany niedogodnościami i cierpieniem organizm powoli słabł. Bogumił szybko zorientował się, że zbliża się do kresu swego życia. Przed śmiercią miał widzenie Matki Bożej z Dzieciątkiem, aniołów, św. Wojciecha i pięciu braci polskich. W obecności towarzyszącego mu pustelnika modlił się tymi słowami: “Panie Jezu, nie jestem godzien oglądać Cię w otoczeniu Twej Przenajświętszej Matki, św. biskupa Wojciecha i świętych męczenników. Już zbliżam się do Ciebie. O szczęście niepojęte … o Boże … jak dobrze, gdy Twa światłość przenika mnie i ogarnia … Bądź pochwalony, wieczny Boże”.

Bogumił zmarł 10 czerwca 1182 r., po dwunastu latach przebywania w dobrowskiej pustelni, łącznie z pobytem w zakonie. Pochowany został w dobrowskim kościele w obecności duchowieństwa i licznie zgromadzonych wiernych. Dowodem jego przynależności do zakonu kamedułów jest fakt wystąpienia rzymskich kamedułów z prośbą o przekazanie im relikwi bł. Bogumiła jako członka ich zakonu. Ta prośba została spełniona. W Gnieźnie na malowidłach bł. Bogumił też widnieje w habicie kamedulskim.

Wykorzystano fragmenty książki "Święty Bogumił, patron ziemi kolskiej i parafii w Kole " Jadwiga Świgoniak Kraków 2016

Przewiń do góry